Lato

Sok z arbuza cieknie nam po brodzie, kiedy siedzimy razem na balkonie. Obserwuję kątem oka małe, miękkie stopy wyciągnięte w jednym z ostatnich promieni słońca, uśmiecham się słysząc jak czteroletnia buzia (która nie milknie zbyt często) dokładnie wysysa w ciszy sok ze swojego kawałka. Zanurzyliśmy się z zadowoleniem w chwili.

A gdyby tak wgryźć się w jogę, jak w kawałek arbuza.

Spróbować, posmakować. Bez konkretnego celu na zrobienie i osiąganie. Ale rozsmakowywać się w ruchu z zaangażowaniem i zadowoleniem przepływającymi przez wszystkie poruszone części, zupełnie jak nieuchwytna strużka arbuzowego soku, zatrzymująca się dopiero na koniuszku łokcia.

Zadowolenie to niemała sprawa. W sanskrycie santosha, należy do zbioru nijam, czyli życiowych wskazówek. Pielęgnowanie jej popłaca, jak obiecuje sutra 2.42, : „ Santosat anuttamah sukhalabhah” czyli: „Poprzez zadowolenie osiąga się niezrównaną radość”.*

* oryg.”Through contentment, unexcelled joy is gained.” – tłumaczenie na j.angielski zaczerpnięte od Carrie Owerko